jaki ten Henio dowcipasek ...

6 Juin 2017, 09:57  -  #pot pourri

Mózg to wspaniały organ.
Zaczyna pracę jak się budzisz
i działa aż nie usiądziesz do brydża.

* * * * * * * * * * * * *

Przeciętny człowiek posiada niewielki zapas uprzejmości,
który musi mu wystarczyć na całe życie, a zatem nie może
on sobie pozwolić na marnowanie go na partnerów brydżowych.

* * * * * * * * * * * * *
Wiesz że jesteś w tarapatach kiedy pierwszą rzeczą 
jaką robią przeciwnicy jest ściąganie atutów, 
a ty jesteś rozgrywającym.

* * * * * * * * * * * * *

Brydż jest grą, w której jedyny geniusz przy stole
łączy siły z idiotą na przeciwko, aby pokonać
oszusta po prawej i kłamcą po lewej.

* * * * * * * * * * * * *
Solidarność męska: 
Żona do męża (podpitego i spóźnionego) 
- Gdzie byłeś tyle czasu? 
- U Janka na brydżu. 
Żona dzwoni do Janka i pyta: 
- Był u ciebie mój mąż? 
- Jak to był?!! Siedzi i właśnie rozdaje.

* * * * * * * * * * * * *
Czwórka starszych graczy gra kolejnego robra.
Pan Stanisław skontrował 4 pik , rozpoczęto już rozgrywkę, 
gdy pan Stanisław w wyniku zawału serca opadł na stół.
Jego partner informuje , że to chyba zgon.
Rozgrywający wyrywa karty z rąk pana Stanisława.
Co robisz ? - pyta reszta.
Chcę zobaczyć , z czym nieboszczyk kontrował.

* * * * * * * * * * * * *

Spotykają się dwaj faceci.
- Dokąd idziesz?
- Na próbę chóru.
- Nie nudne to?
- Ależ skąd!!! Gramy w brydża, pijemy wódkę i piwo.
- A kiedy śpiewacie?
- Jak wracamy do domu!

* * * * * * * * * * * * *
A: Dlaczego zawistowałeś 9 mając K-9-7-5-2?
B: Gram czwartą najlepszą
A: To dlaczego nie zawistowałeś 5?
B: Cholera! Zawsze zapominam od którego końca liczyć.

* * * * * * * * * * * * *
Mąż wraca do domu z pracy, zrzuca kapelusz i idzie do kuchni, aby zobaczyć, co czeka go na kolację. Żona posłała mu spojrzenie poprzez łzy. 
Mąż: - Dlaczego płaczesz?
Żona: - Ty wstrętny! Nawet nie pamiętasz, co to za dzień dzisiaj.
Mąż (szybko myśląc): - Oczywiście, to twoje urodziny.
Żona: - Nie. Urodziny mam w sierpniu (potoki łez). Dziś jest nasza rocznica ślubu. Jesteś podły! Czy chociaż pamiętasz, gdzie się pobraliśmy?
Mąż: - Oczywiście, że tak (ponownie szybko myśli), w Chicago.
Żona: - Nie, ślub braliśmy w moim rodzinnym domu w Cleveland. Jesteś nie do zniesienia! Zapewne nawet nie pamiętasz, gdzie spędziliśmy miodowy miesiąc.
Mąż: - Wiem, na pewno (po dłuższej pauzie), nad Wodospadami Niagary.
Żona: - Nie! Byliśmy w Atlantic City. Nienawidzę cię! A pamiętasz, gdzie mnie poznałeś?
Mąż: - O, tak, oczywiście! Poznałem cię na przyjęciu brydżowym u Smith’ów. Byłaś moją partnerką w drugiej rundce i na pierwszym ręku dostałaś: piątego mariasza pik, trzeciego asa kier, czwartego mariasza karo i bzdeta treflowego.
No i czego płaczesz?

* * * * * * * * * * * * *
Autentyczne zdarzenie w turnieju:
Gra  2 znajomych i toczy się burzliwa licytacja jednostronna: 1Kier-1Pik- stop 3NT- stop 6NT .
Po szybkim ściągnięciu 5 lew treflowych przez obronę, rozgrywający zadeklarował resztę lew i 
zwrócił się z uprzejmym pytaniem do swojego kolegi : Skąd ty k**wa wziąłeś to 6NT????
Niewzruszony kolega po paru piwkach odpowiedział uprzejmie i spokojnie: Z pudełka !

* * * * * * * * * * * * *
Pour être informé des derniers articles, inscrivez vous :