Kilka dni temu takie oto rozdanie przdarzyło mi się w Internecie:
|
Dealer
|
W
|
|
Vul
|
N/S
|
|
Scoring
|
MP
|
|
Lead
|
JS
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Żeby nie komplikować życia ani sobie, ani robotom, wybrałem końcówkę pikową, ale mój partner-robot chciał czegoś wiecej, i w
taki własnie sposób "zabrnąłem" w szlemiku.
|
West
|
North
|
East
|
South
|
|
1♦
|
1NT
|
p
|
4♠
|
|
p
|
4NT
|
p
|
5♥
|
|
p
|
6♠
|
p
|
p
|
|
p
|
Wist nastąpił w waleta pikowago i to mi zasugerowało, że więcej szans na nieoddanie lewy atutowej dawal mi impas damy u E i
tak właśnie zagralem. Otwarcie licytacji przez zawodnika, przepraszam - robota po lewej wskazywało na to, że wszystkie pozostałe punkty znajdują się u W. I na tą właśnie szansę zagrałem. Po
ściągnięciu atutów zagrałem asa kier, przebiłem kiera w ręku, zagrałem asa i waleta karo, W dołożył damę, którą zabiłem królem a od E spadła dziewiątka. Jeszcze jednego kiera przebiłem w ręku (W
pozbył się już QJ9 w tym kolorze), zagralem dziesiątkę karo, E oczywiście nie dołożyl do koloru. W tym momencie ściagając pozostałe atuty doprowadziłem do takiej końcówki:
gram ♠6 i patrzę co wyrzuca W
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
W jest "ugotowany" w trzech kolorach. W aktualnym rozdaniu na zagraną szóstkę pik W pozbył się jednego z honorów treflowych,
na co ja, nie będąc jeszcze pewien co się święci, wyrzuciłem dziewiątkę w tym samym kolorze. Teraz zagrywam trefla do asa (ostatni honor ukazuje sie u W), przebijam jedną z czerwonych blotek ze
stolu i kończę rozgrywkę. Za 13 lew dostałem ponad 97%!
Nie mogę powiedzieć, że był to przymus atutowy w 100%, ale na pewno był to niemniej rzadki przykład przymusu na trzy kolory!
Gdyby natomiast zamienić ręce przeciwnikom, wtedy mamy do czynienia z jeszcze rzadszym przypadkiem przymusu atutowego na trzy kolory!